Szyszka
Witam wszystkich
Z tej strony blogowa Szyszka, czyli żona prowadzącego blog. Ponieważ mąż jest bardzo zapracowany zarówno na budowie jak i w pracy postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i opisać postępy w budowie naszego "Wspaniałego" domu. Mam nadzieję, że chociaż w połowie wykażę takie zdolności blogerskie jak mój mąż.
Jednakże, zanim zacznę wszystko opisywać, jako świeżo upieczona mama chciałabym pochwalić się naszym 3-miesięcznym synkiem, który co dzień zaskakuje nas coraz to nowymi zdolnościami. Oto i on - mały Nikuś:
Ponieważ moja wiedza na temat spraw technicznych jest znikoma będę pisać o tym na czym zna się każda kobieta, czyli o zakupach
Parę tygodni temu wybraliśmy się z mężem do Leroy Merlin na zakupy całej armatury do łazienki. Fakt faktem spędziliśmy tam ponad 3 godziny, ale rezultat zakupów był taki, że kupiliśmy praktycznie wszystko, po co przyjechaliśmy. Najdłużej przyszło nam wybierać kabinę prysznicową, gdyż tu mieliśmy dylemat, czy kupić tańszy wyrób chiński z tzw. "hydromasażem" i innymi cudami, czy zdecydować się na droższą pustą kabinę produkcji polskiej. Po długich pertraktacjach zdecydowaliśmy się na tą drugą opcję - kabina prysznicowa KABRO firmy Sanplast w szkle grafitowym z głębokim brodzikiem do kąpania Nikodemka
Jeżeli chodzi o baterie do zlewów w łazienkach tu wybór padł również na polską firmę KFA. Dużo naczytaliśmy się o produktach chińskich, dlatego doszliśmy do wniosku, że lepiej dołożyć te parę groszy i mieć spokój, niż "bujać się" później z reklamacjami. Wyjątek zrobiliśmy przy zakupie panelu prysznicowego, gdyż nie mieli innego niż chińskiego, choć na opakowaniu widniał napis, iż producentem jest firma polska - mąż zastanawia się co prawda czy go nie oddać.
W Leroya dokonaliśmy także zakupu dwóch sztuk misek WC, tu głównym kryterium wyboru była klapa wolnoopadająca, dlatego zdecydowaliśmy się na Cersanita.
Dobrym wyborem okazał się zakup szafki ze zlewem do dolnej łazienki, gdyż jak później porównywałam ceny na necie sama szafka kosztowała tyle, co zakupiony przez nas zestaw. Inne zakupione produkty to: bateria do kabiny prysznicowej, zlew i bateria do kuchni. Mamy zamówioną też wannę z Koła o wym. 80x180cm. Z armatury pozostały nam do kupienia jeszcze dwa zlewy do górnej łazienki i bateria do wanny ( w Leroy'a był bardzo mały wybór).
Oprócz armatury w markecie kupiliśmy jeszcze gres do garażu i kotłowni, który mąż jak z resztą wszystko zamierza kłaść sam
Drugim tematem, jakim zajmowaliśmy się przez ostatni czas to wybór płytek do łazienek, salonu, kuchni, jadalni i korytarza. Tutaj mąż zostawił mi samowolkę więc mogłam wybrać co mi się podoba . Ponieważ z Nikusiem trudno się gdziekolwiek wybrać poszukiwań dokonywałam przez Internet i telefon. Przyznam się, że nie było łatwo, ale ostatecznie po ok. 2 tygodniach dokonałam wyboru następujących płytek:
Łazienka dolna - płytki Toscana z Tubądzina.
Łazienka górna - płytki Amiche z Paradyża.
Salon i korytarz płytki Arkesia mocca z Paradyża, a kuchnia i jadalnia Arkesia beige. U nas płytki będą miały wymiar 60x60
Mam nadzieję, że wybrane płytki będą się ładnie komponować w naszym domku i już niedługo będę mogła to zaprezentować na blogu. Jeżeli chodzi o termin naszej przeprowadzki, to pokładam wielką nadzieję, że będzie to najpóźniej koniec tego roku. Jednakże wiem, że pozostało jeszcze sporo do wykonania, a worek z pieniędzmi jest już prawie pusty:(. W tym tygodniu ma wejść ekipa od gipsowania i płytek, także to w dużej mierze od niego zależy jak długo to będzie robił. Pod koniec października mamy umówiony montaż kuchni, także mam nadzieje, że już nie będziemy go więcej przekładać.
Na koniec chciałam na forum napisać mojemu mężowi, że jestem z niego bardzo dumna za jego wielki wkład włożony w budowę tego domu. Kochanie jesteś wielki !
Komentarze